the more you ignore me, the closer i get

into dust, n #72

 ♪ alessia cara - i guess that's why they call it the blues

Nie zrobi nic, co zrobiłby stary, (nie)dobry Adrien. Nie okaże złości. Nie wyrzuci jej z mieszkania. Nie upije się, odpalając papierosa od papierosa. Zamiast tego dokona niemożliwego. Ze stoickim spokojem weźmie ją za rękę. Uśmiechając się zagadkowo posadzi obok siebie na łóżku. Uda, że nie widzi jej speszonej minki. A potem, z pomocą pewnej nic nie znaczącej rzeczy, przemebluje całe jej życie.
Nieodwracalnie.

/

Czuje wszystko. To jak drży. To jak mocno jest onieśmielona. Zupełnie, jak dawniej. Przesuwa dłonią wyżej, aż do nadgarstka. Jest lodowaty. Bardzo zmarzła. Za bardzo. Lecz on... Nie obejmie jej ramieniem. Nie okaże troski. Nie uczyni tego łatwiejszym. Nie tym razem. Po prostu będzie się nimi cieszył. Zapachem wanilii w jej włosach. Dotykiem jej gładkiej skóry. Iskierką (bez)nadziei wciąż tlącą się w jej oczach. Świadomością, że mógłby mieć ją tu i teraz.
Ten ostatni raz.
Szlag. Naprawdę weszła mu pod skórę. Zmieniła. Dała część siebie. Nie wyleczy się z niej. Pozostanie sentymentalnym draniem.
Na zawsze.
© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon